czwartek, 5 lipca 2018

Pierwszy tydzień na emeryturze!

Pilnuję kota i remontu naszego mieszkania. Mieszkamy u córki. Gotuję dla wszystkich obiady. Piorę i prasuję. Ot, rację miały przyjaciółki mówiąc, że zaczyna się okres, kiedy nie będę miała na nic czasu!!!
Ale niech no przeprowadzę się do swojego mieszkania!!! Wiadomo! Wolność Tomku w swoim domku!!!



poniedziałek, 25 czerwca 2018

Likwidacja, piwonie i stres goni stres.

Od maja zajmujemy się likwidacją firmy. Już prawie wszystko ogarnięte! Jeszcze tylko kilka papierów, dokumentów, poświadczeń i zaświadczeń trzeba złożyć w kilku urzędach i...po 35 latach istnienia firmy będziemy wolni!!!
A co w tak zwanym międzyczasie?
  Weekend z Bożym Ciałem spędziłam poza domem. Byliśmy cztery dni sami w mieszkaniu córki. Opiekowaliśmy się kotem. Były to dla nas miłe chwile wypoczynku.
Ale, żeby nie było za słodko! Stało się! Późnym wieczorem wróciliśmy do domu, otwieramy drzwi, a tu... wszędzie maszerują mrówki! W kuchni po blacie, w korytarzu, w dużym pokoju, na balkonie!!! Gonione uciekały pod zmywarkę, lodówkę, kanapę, pod listwy!!! Myślałam, że oszaleję. Tej nocy nie spałam. Obmyślałam strategię walki z tymi podobno pożytecznymi stworzeniami. Może i pożyteczne, ale nie w moim mieszkaniu!
Okazało się, że piękne piwonie były ich domem! Wyrzuciłam je i skrzynkę z bratkami z balkonu na śmietnik!
Kupiłam proszek na mrówki, posypałam na balkonie i zaobserwowałam, że wynosiły się! Tę wojnę wygrałam!

We wtorek, 5 czerwca poszliśmy na koncert Maleńczuka. Lubię, (może raczej, lubiłam?) jego piosenki. Już byłam na jego koncercie w Sopocie i podobał mi się bardzo. No więc zdecydowaliśmy się znowu go posłuchać, tym bardziej, że koncert miał być poświęcony piosenkom Młynarskiego, którego bardzo kochamy!!!
I znowu stres, zamiast rozrywki! Śpiewał przede wszystkim swoje nowe rzeczy o politycznych treściach!
Przeplatał własną konferansjerką pełną przekleństw! Wykonał tylko kilka piosenek Wojciecha Młynarskiego. A miał u boku świetnych, cudownych muzyków, mogłoby więc być miło.

Ale nic to! Zaczęłam przygotowania do Mundialu! Nawet kupiłam dwa szaliki kibica, KM nie chciał, a ja i tak postanowiłam "godnie" kibicować i cieszyć się tym widowiskiem!
No i jakie mam radości? Dwa przegrane mecze i trzeci przede mną, a jestem odpowiedzialna na mecz Polska: Japonia zorganizować u mnie strefę kibica!

Dzień po klęsce z Senegalem rozpoczęliśmy pakowanie firmy! Skończymy w najbliższą środę. To też stresujące, trzeba decydować co wyrzucić, co spakować, co przekazać w "mądre" ręce!

Dobrze, że chociaż wnuki spisały się w szkołach na medal! Mam od września dwoje maturzystów i jedną szóstoklasistkę!

Jutro pierwszy dzień wolny od codziennej pracy. Proszę, trzymajcie kciuki, abym nie zdziwaczała! Tyle wolności naraz!

czwartek, 31 maja 2018

sobota, 26 maja 2018

Czas pędzi...


Jesteśmy w wirze załatwiania likwidacji miejsca pracy. Nie chcę zapeszyć, ale wszystko na razie układa się zgodnie z naszymi planami

Weekend poświęciłam wybieraniu sprzętu do łazienki i kuchni.
Dostałam takiego oczopląsu, że zasnąć nie mogłam!!! Jest wszystko i w wielu miejscach, byłam dzielna, zadecydowałam, spisałam sklepy i symbole, a przede wszystkim ceny potrzebnych sprzętów.
Najwięcej problemu sprawiał mi wybór kabiny prysznicowej. Wybrałam tę. Drzwi jej łamią się do środka, myślę, że w małej łazience się sprawdzi.
Czy ktoś korzysta z takiej kabiny? Poproszę o opinię.

Zmęczona decyzjami spędziłam z KM i dziećmi dzień na działce.
Posadziłam w wiszących donicach pelargonie. A córka krzew, który przypomina trawę! Uczę się działki!!!
Takie cztery donice zawisły pod wiatą.
To kwitnące różowo z tarasu wygląda tak.
A to nasz nowy krzew w całej okazałości.
 Poniższe i pierwsze zdjęcie pochodzą z obcych działek. Piękne.

środa, 25 kwietnia 2018

Długi weekend! Pracowicie!!!

Wszyscy lada dzień gdzieś wyjeżdżają! Najbliżsi do Łeby, znajomi do Harrahova, część rodziny na działkę, przyjaciele osiądą w domkach letniskowych.
A my będziemy pracować. To ostatnie dwa miesiące naszej pracy. Nie możemy sobie pozwolić na to, by zlekceważyć naszych klientów!!!
Dni wolne przypadają w kratkę. Więc wypoczynku będzie dużo. Są w okolicy piękne miejsca na spacery, wiele kawiarenek i pabów do posiedzenie! Piękny park, spacerowe skwery i ulice! Muszę nacieszyć się tym miejscem, bo czeka mnie przeprowadzka.
Od lipca będziemy remontować mieszkanie, do którego się wyprowadzimy. Trudno termin przeprowadzki zaplanować!
Będzie tak, jak ma być!!! Czyli jak? Niestety nie da się tego ująć w ramy dni, dat!
Sytuacja nasza jest obecnie taka: pracujemy w maleńkim mieście, mieszkamy w większym mieście, a wyprowadzamy się do dużego miasta!
Pokrętne tłumaczenie, ale prawdziwe.



czwartek, 19 kwietnia 2018

A miało być inaczej!

Sobota, nareszcie po pracy!!! W planach dłuższe spacery! Jeszcze zrobiłam kilka zdjęć cybulicy syberyjskiej, która w mojej okolicy ściele się jak dywan.
Jeszcze zachwyciły mnie kwitnące czeremchy! Było cudnie!
No i w takich okolicznościach przyrody dopadło mnie znienacka przeziębienie!!!
Dziś już czwartek,cztery dni przeleżane w łóżku!
Czuję się zdrowsza, już jestem w pracy. Dziś tak pięknie! Wyszłam na króciutki spacer, by podziwiać ukwiecone trawniki!

Szafirki z białymi tulipanami - śliczne!