czwartek, 5 lipca 2018

Pierwszy tydzień na emeryturze!

Pilnuję kota i remontu naszego mieszkania. Mieszkamy u córki. Gotuję dla wszystkich obiady. Piorę i prasuję. Ot, rację miały przyjaciółki mówiąc, że zaczyna się okres, kiedy nie będę miała na nic czasu!!!
Ale niech no przeprowadzę się do swojego mieszkania!!! Wiadomo! Wolność Tomku w swoim domku!!!



15 komentarzy:

  1. To prawda, emeryci na początku nie mają czasu na życie, ale może to i lepiej, lżej znoszą nowe wyzwania...

    OdpowiedzUsuń
  2. Po prostu "zarobiona jestem". Nie mam w tej chwili czasu na filozofowanie!
    Dziękuję za wizytę. Bardzo serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gotowanie w tym ukropie to straszna ekstrawagancja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz coraz mniej gotuję, jemy trochę w barze. Taki prawdziwy, z lat 50. Jest blisko mojego remontowanego mieszkania. Czysto, smacznie, prowadzą młodzi ludzie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Dopiero na emeryturze nie ma się na nic czasu...
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie myślałam, że to prawda!!! Trzeba będzie kraść czas dla siebie!
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Przecież to stara prawda....na emeryturze czasu nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  6. No i bardzo dobrze bardziej docenisz nowe gniazdko. Wszystkie początki są nieco zwariowane, ja z początku poniewierałam się pomiędzy pudłami, bo przesyłka z
    zakupionymi regałami i komódkami gdzieś zaginęła, więc 2 tygodnie buszowałam na początku wśród pudeł.
    Trzymaj się, będzie dobrze!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz pięknego kota! I co on na to wszystko?
    Pozdrowienia serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. To wszystko bardzo odpowiedzialne zadania! A kot śliczny :)

    Swoją drogą - urodzić się w szkole - to musiał być niesamowity początek niezmiernie ciekawej historii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Już ci zazdroszczę... ja mam rozprawę w sądzie na okoliczność emerytury dopiero w październiku!

    OdpowiedzUsuń
  10. I tego Ci życzę jak najprędzej, domek ciasny ale własny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już jestem po remoncie i też musiałem wyemigrowac .Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Życzę szybkiego powrotu do własnego domu, po udanym remoncie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnóstwo zajęć, a pilnowanie kota najfajniejsze (chociaż z kociego punktu widzenia to on pilnuje Ciebie, a nie Ty jego;))
    Pozdrawiam i życzę jak najszybszego pójścia 'na swoje':)

    OdpowiedzUsuń