Krysia, tak ją zawsze nazywaliśmy, była nam bardzo bliska.
W 1988 roku kupiłam jej książkę "Haftowane gałganki" i ta książka wspierała mnie w dni pełne szarości w jakich musiałam żyć! Nadawała sens mojemu szyciu,wyszywaniu, szydełkowaniu i wszelkim pracom ręcznym. Byłam oryginalnie ubrana, moje dzieciaki też i tym rozjaśniłam sobie szarzyznę komuny!
Dziękuję Ci Krysiu za to!
Uwielbiałam też Krysi Sienkiewicz role aktorskie, teatralne i przepadałam za jej wcieleniami kabaretowymi!
Zawsze imponowało mi jej delikatne i często abstrakcyjne poczucie humoru, kochałam ten styl bycia!
Taką zwiewną, kolorową i lekko unoszącą się nad ziemią Cię zapamiętam.
Zapamiętam Cię taką, jaką siebie wyhaftowałaś!
Również bardzo lubiłam Panią Krysię,była taka ciepła i domowa,wielka szkoda ,ze odeszła.Poszukam tej książki na internecie,może uda mi się kupić,bo z przyjemnością bym poczytała.
OdpowiedzUsuńnajwazniejsze to wlasnie tak cieplo ja zapamietac
OdpowiedzUsuńJej ... moje ... Haftowane gałganki, zaczytane i postrzępione od czytania. Bo ja nie haftowałam ale chłonęłam jej ciepło, pomysły, zachwyty ....
OdpowiedzUsuńZapamiętam ją jako energiczną, pełną radości życia i zawsze uśmiechniętą osobę [*]
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Rzeczpospolita Babska... do której często wracam... zawsze budzi ciepło i radość...
OdpowiedzUsuńBardzo lubiłam tę aktorkę, zapamiętałam jej uśmiech
OdpowiedzUsuń[*]
Krystynę Sienkiewicz bardzo lubiłam występującą z Barbarą Wrzesińską jako siostry-sisters w Kabarecie Olgi Lipińskiej.Np.jako Alina i Balladyna.
OdpowiedzUsuńNie wiem co z Gabrielą ,nie pisze do mnie od jakiegoś czasu.Myślę ,że zlikwidowała blog z racji dokuczliwości siostrzeńca.
Najlepsi Polscy Artyści odchodzą 😫😫😫
OdpowiedzUsuń